HOME | BLOG | O MNIE | PUBLIKACJE | POLITYKA | UCZNIOWIE | REGION | GALERIA | FORUM | LINKI | KONTAKT

Åšwiadek w sÄ…dzie: Wałęsa byÅ‚ agentem “Bolkiem” lipiec 26th, 2010

Åšwiadek w sÄ…dzie: Wałęsa byÅ‚ agentem “Bolkiem”

64-letni emerytowany Janusz S. zeznawał jako świadek w procesie o naruszenie dóbr osobistych z powództwa Lecha Wałęsy przeciwko b. działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Krzysztofowi Wyszkowskiemu.

Sprawa dotyczy telewizyjnej wypowiedzi Wyszkowskiego z 16 listopada 2005 r. o domniemanej agenturalnej przeszłości b. prezydenta. W tym samym dniu Wałęsa otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej status pokrzywdzonego. Zapowiedział wówczas, że będzie od tego momentu pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był on agentem służb specjalnych PRL. Wałęsa domaga się od b. działacza WZZ przeprosin oraz 40 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku-Oliwie.
czytaj dalej

- Do 1974 r. prowadziÅ‚em teczkÄ™ pracy i personalnÄ… Lecha Wałęsy jako TW “Bolek”. Jego współpraca z SB od chwili pozyskania, miÄ™dzy 15 a 17 grudnia 1970 r., byÅ‚a intensywna przez 3-4 miesiÄ…ce. Spotkania z nim oficerów prowadzÄ…cych odbywaÅ‚y siÄ™ kilka razy w tygodniu, a w jednym przypadku 2-3 razy dziennie. Do czerwca 1971 r. Wałęsa dostaÅ‚ za współpracÄ™ 20 tys. zÅ‚, przy Å›redniej pensji stoczniowca 1600 zÅ‚ - powiedziaÅ‚ Janusz S.

Janusz S. pracował od 1968 r. w Komendzie Wojewódzkiej MO w Gdańsku w pionie bezpieczeństwa. Jak wyjaśnił przed sądem, zajmował się tam m.in. opracowywaniem dokumentacji z przesłuchań ze źródłami informacji SB oraz tworzeniem kartotek personalnych agentów.

Świadek podkreślił, że nigdy w tym czasie nie widział Wałęsy, a wiedzę o jego współpracy ma na podstawie przekazywanych mu dokumentów, w tym meldunków i pokwitowań pieniędzy.

Jak zeznaÅ‚ Janusz S., podczas jednego ze spotkaÅ„ w hotelu “Jantar” z udziaÅ‚em zastÄ™pcy szefa gdaÅ„skiej SB Wałęsa dostaÅ‚ jednorazowo 1500 zÅ‚; bezpiece zależaÅ‚o wówczas, aby nie doszÅ‚o do drugiej fali strajków w Stoczni GdaÅ„skiej, planowanych przez robotników na 19 i 20 stycznia 1971 r.

Janusz S. dodał, że po pierwszych intensywnych miesiącach współpracy Wałęsa donosił niechętnie i do składania przez niego meldunków dochodziło już doraźnie.

Jak zeznał, po spaleniu Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku w grudniu 1970 r. na przesłuchania przywieziono autobusem 30 stoczniowców. W tej grupie był też Lech Wałęsa.

- Jeden z przesÅ‚uchujÄ…cych WałęsÄ™ oficerów, który wyszedÅ‚ na papierosa, mówiÅ‚ wówczas “Mamy go. PrzysiÄ™gaÅ‚ na krzyżyk, że bÄ™dzie lojalny i bÄ™dzie z nami współpracowaÅ‚”. WidziaÅ‚em potem na wÅ‚asne oczy napisane odrÄ™cznie przez WałęsÄ™ i podpisane takie oÅ›wiadczenie. ByÅ‚o w nim napisane, że zobowiÄ…zuje siÄ™ do zachowania w tajemnicy współpracy z SB - powiedziaÅ‚ Janusz S.

W opinii Janusza S., Wałęsa zdecydował się na kolaborację z SB dobrowolnie i bez szantażu. - Jeśli o dobrowolności możemy mówić w sytuacji dwugodzinnego przesłuchania w nocy - dodał.

Janusz S. mówiÅ‚, że w ramach swoich obowiÄ…zków - prowadzenia teczki TW “Bolek” - uzyskaÅ‚ też informacjÄ™ z zarzÄ…du Wojskowej SÅ‚użby WewnÄ™trznej, że Wałęsa peÅ‚niÄ…c sÅ‚użbÄ™ wojskowÄ… byÅ‚ wczeÅ›niej pozyskany także do współpracy przez WSW.

Świadek wyjaśnił, że kilka lat temu, kiedy dowiedział się o kłopotach sądowych Wyszkowskiego, wysłał do niego, a także do Anny Walentynowicz, maila, że jest gotów świadczyć o współpracy Wałęsy z SB w sądzie. - Coś wtedy we mnie pękło. Nie ujawniałem się natomiast ze swoją wiedzą wtedy, gdy sąd lustracyjny w 2000 r. orzekł, że oświadczenie lustracyjne Lecha Wałęsy jest prawdziwe. Nie chciałem się wtedy w to mieszać, wiedziałem m.in., ile dokumentów zostało zniszczonych - dodał.

Na rozprawie nie było Wałęsy i Wyszkowskiego. Na jej początku pełnomocnik b. prezydenta Ewelina Wolańska, powołując się na czas żałoby narodowej, zaproponowała ugodę. Miała ona polegać na oświadczeniu Wyszkowskiego do protokołu o tym, że przeprasza i wycofuje się ze swoich słów na temat Wałęsy. Strona powodowa zrezygnowałaby wówczas z innych roszczeń. Pełnomocnik Wyszkowskiego, Jolanta Strzelecka powiedziała jednak, że nie może się skontaktować z przebywającym obecnie za granicą Wyszkowskim i nie zna jego stanowiska w tej sprawie.

Kolejna rozprawa odbędzie się 6 lipca.

za Interia.pl

Brak komentarzy »

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

WÄ…tek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz



HOME | BLOG | O MNIE | PUBLIKACJE | POLITYKA | UCZNIOWIE | GALERIA | FORUM | ARCHIWUM | LINKI | KONTAKT