Migalski: rzÄ…d Tuska to “nie-rzÄ…d”
- LiczÄ™ na to, że mój list wÅ‚aÅ›nie zapoczÄ…tkowaÅ‚ poważnÄ… merytorycznÄ… dyskusjÄ™, czy PiS idzie ku zwyciÄ™stwu, czy ku zatraceniu. MuszÄ™ sobie zasÅ‚użyć, żeby przejść na “ty” z prezesem KaczyÅ„skim. Å»artowaÅ‚em, że awansowaÅ‚em w PiS z niegodziwca na tÄ™paka. W Komorowskim reinkarnuje siÄ™ postkomunizm. RzÄ…d Donalda Tuska to “nierzÄ…d”. JedynÄ… siłą, która może pokonać PO i odsunąć od wÅ‚adzy tych gnuÅ›nych, niekompetentnych, leniwych nieudaczników, jest PiS - powiedziaÅ‚ w pierwszej części rozmowy dla Onet.pl Marek Migalski, europoseÅ‚ PiS.
Z Markiem Migalskim, europosłem z ramienia PiS, rozmawia Jacek Nizinkiewicz.
Jacek Nizinkiewicz: Jest Pan “V kolumnÄ…” Platformy Obywatelskiej?
Marek Migalski: Nie, nie jestem “V kolumnÄ…” PO. Jestem, mam nadziejÄ™, jednym z tych, którzy sÄ… w stanie rzetelnie i sensownie rozmawiać o tym, jak Platforma ma być pokonana w przyszÅ‚ych wyborach. JedynÄ… siłą, która może pokonać PO i odsunąć od wÅ‚adzy tych gnuÅ›nych, niekompetentnych, leniwych nieudaczników, którzy przez trzy lata zrobili to, co dobry rzÄ…d byÅ‚by w stanie zrobić przez trzy miesiÄ…ce, jest PiS. Tylko PiS może zakoÅ„czyć te zÅ‚e rzÄ…dy Donalda Tuska i stÄ…d mój list otwarty do JarosÅ‚awa KaczyÅ„skiego, wÅ‚aÅ›nie to po to, żeby PiS w nastÄ™pnych wyborach byÅ‚ partiÄ… zwyciÄ™skÄ….
- Ale nie udało się wygrać wyborów prezydenckich Jarosławowi Kaczyńskiemu, a w sondażach PiS ciągle spada. Dlaczego według Pana Bronisław Komorowski wygrał wybory prezydenckie?
- Co się odwlecze, to nie uciecze i nie chodzi tu już o Bronisława Komorowskiego, którego mam nadzieję PiS w 2015 roku pozbawi w sposób demokratyczny mandatu, bo ta prezydentura zapowiada się na jak najgorszą.
- Dlaczego zakłada Pan z góry, że prezydentura Bronisława Komorowskiego będzie nieudana?
- WnioskujÄ™ po tym, jakimi ludźmi BronisÅ‚aw Komorowski siÄ™ otacza. Wnioskuje po tym, że dezawuuje politykÄ™ wschodniÄ… prezydenta Lecha KaczyÅ„skiego, która byÅ‚a wizytówkÄ… Polski w Unii Europejskiej. Prezydent Komorowski na czÅ‚owieka odpowiedzialnego za politykÄ™ pamiÄ™ci mianuje byÅ‚ego PZPR-owca. Zapowiada ustami szefa swojej kancelarii, że bÄ™dzie na odsÅ‚oniÄ™ciu pomnika tych, którzy chcieli zniszczyć paÅ„stwo polskie w 1920 roku. PodkreÅ›lÄ™: pomnika, a nie grobu, bo paÅ„stwo polskie ma obowiÄ…zek dbać o groby wszystkich żoÅ‚nierzy, ale nie ma prawa stawiać pomnika najeźdźcom. KolejnÄ… rzeczÄ…, która negatywnie Å›wiadczy o prezydenturze BronisÅ‚awa Komorowskiego, jest rozpÄ™tanie burzy wokół krzyża, która rozpoczęła siÄ™ od wywiadu BronisÅ‚awa Komorowskiego dla “Gazety Wyborczej”. To wszystko i ostatnie 20 lat, nie odbierajÄ…c mu oczywiÅ›cie zasÅ‚ug przed 1989 rokiem, Å›wiadczy o tym, że w Komorowskim reinkarnuje siÄ™ postkomunizm. Wokół Komorowskiego to, co wydawaÅ‚o siÄ™, że zostaÅ‚o zabite w 2005 roku przez PiS i PO, znajduje dzisiaj swojÄ… materializacjÄ™. StÄ…d mój wniosek, że to bÄ™dzie zÅ‚a prezydentura. To bÄ™dzie równie zÅ‚a prezydentura, jak zÅ‚e sÄ… rzÄ…dy Donalda Tuska.
- Ale jeÅ›li chodzi o politykÄ™ wschodniÄ…, to BronisÅ‚aw Komorowski nie dezawuuje polityki Lecha KaczyÅ„skiego, tylko powiedziaÅ‚: “(…) ja nie pojadÄ™ na granicÄ™ tylko dlatego, że wymyÅ›liÅ‚ to sobie prezydent Gruzji. Natomiast oczywiÅ›cie Polska powinna w sposób jednoznaczny opowiadać siÄ™ za prawem wszystkich narodów do samostanowienia i wÅ‚asnej niepodlegÅ‚oÅ›ci. A w przypadku Gruzji Polska nie powinna rezygnować z tego, co jest jednym z pryncypiów: stoimy na stanowisku niepodzielnoÅ›ci terytorium Gruzji”. Natomiast jeÅ›li chodzi krzyż , to obecny prezydent RP chciaÅ‚ go przenieść, a nie usunąć tak jak Pan mówi.
- Być może BronisÅ‚aw Komorowski ma dobre intencje, ale nie kontroluje konsekwencji wypowiadanych przez siebie słów. JeÅ›li naprawdÄ™ jest tak, że Komorowski chciaÅ‚ w sposób pokojowy rozwiÄ…zać kwestiÄ™ krzyża, to okazaÅ‚o siÄ™, że jego niefrasobliwe sÅ‚owa rozpÄ™taÅ‚y burzÄ™, z którÄ… mamy do czynienia od miesiÄ…ca. A jeÅ›li chodzi o sprawÄ™ Gruzji, to po wypowiedzi prezydenta RP dla “Rzeczpospolitej” media rosyjskie zachwycaÅ‚y siÄ™ tym, że Komorowski rewiduje politykÄ™ wschodniÄ…, która byÅ‚a uksztaÅ‚towana przez Lecha KaczyÅ„skiego i że w tej chwili Rosjanie bÄ™dÄ… mogli w lepszym stopniu realizować swoje interesy przy nowym prezydencie Polski. JeÅ›li BronisÅ‚aw Komorowski miaÅ‚ dobre zamiary, mówiÄ…c o Gruzji i krzyżu, to okazaÅ‚o siÄ™, że efekty jego wypowiedzi sÄ… dokÅ‚adnie odwrotne, co tylko jeszcze gorzej o nim Å›wiadczy. Polityk, który nie przewiduje i nie kontroluje, co siÄ™ dzieje z jego wypowiedziami, to zÅ‚y polityk.
- A rządy Donalda Tuska w czym są złe? Przeszliśmy zwycięsko światowy kryzys finansowy, wyszliśmy z Iraku, wycofujemy się z Afganistanu, mamy stabilną pozycję na arenie międzynarodowej…
- Nie zgadzam siÄ™ na okreÅ›lenie “rzÄ…d” Donalda Tuska, bo to jest “bez rzÄ…d”, a nawet “nierzÄ…d”.
- RzÄ…dy Donalda Tuska nazywa Pan nierzÄ…dem?
- Nie chodzi mi o pobieranie pieniÄ™dzy za prostytuowanie siÄ™, ale o nierzÄ…dzenie, czyli o “nie – rzÄ…d”. Donald Tusk nie rzÄ…dzi od trzech lat, a tylko administruje krajem. GdybyÅ›my byli królestwem Norwegii albo ksiÄ™stwem Lichtensteinu, to tego typu rzÄ…d byÅ‚by rewelacyjny, bo w dobrze naoliwionym mechanizmie nie trzeba niczego zmieniać. BronisÅ‚aw Komorowski mógÅ‚by wtedy jeździć na polowania, podkrÄ™cać wÄ…sa i opowiadać dykteryjki z czasów, kiedy byÅ‚ skautem czy harcerzem. Niestety Polska nie jest NorwegiÄ… ani Lichtensteinem i te zaniechania sÄ… porażajÄ…ce. Ocena rzÄ…du Tuska jest o tyle trudna, bo to nie jest rzÄ…d, ale administrator, i to dosyć jeszcze leniwy.
- Rząd Donalda Tuska i PO ma po trzech latach rządzenia wciąż duże poparcie społeczne, a PiS wciąż traci poparcie.
- Niestety oba te fakty są dla mnie smutną prawdą. To, że rząd Tuska, nie rządząc, utrzymuje duże poparcie i to, że PiS nie potrafi odbić się od swojego poparcia na poziomie dwudziestu kilku czy trzydziestu kilku procent i przekonać do siebie Polaków swoim programem, osobowościami i sposobem uprawiania polityki.
- Dlaczego PiS nie przekonuje do siebie wyborców?
- Po części jest to spowodowane świetnym PR-owskim czy marketingowym programem PO. Donald Tusk zatrudnia za państwowe pieniądze dziesiątki specjalistów od marketingu, które to osoby są usytuowane w kancelarii premiera i nie robią nic innego tylko dbają o to, żeby Polacy nie zorientowali się, że te nie - rządy są kwintesencją inercji i gnuśności. Ale muszę się też uderzyć we własne piersi, bo drugim problemem jest to, że PiS nie potrafi odzyskać zaufania społecznego. Ale o tym wolę na razie więcej nie mówić, tylko odsyłam do swojego bloga.
- Jarosław Kaczyński, mimo przegranej, zrobił bardzo dobry wynik w wyborach prezydenckich, tym bardziej, jeśli pamiętamy sondaże poparcia Lecha Kaczyńskiego sprzed 10 kwietnia, które dawały byłemu prezydentowi pewną przegraną. Jednak poparcie dla prezesa PiS i samej partii ciągle spada. Co Pan, europoseł z list PiS, robi, żeby PiS odzyskało poparcie społeczne?
- Zgadzam się, że Jarosław Kaczyński osiągnął bardzo dobry wynik.
- Czy wynik, jaki zrobił Jarosław Kaczyński, jest tylko jego zasługą?
- To przede wszystkim zasługa Jarosława Kaczyńskiego, bo ludzie głosowali właśnie na niego, a nie na Kluzikową, Poncyljusza czy Migalskiego. Jednak to nie oznacza, że my – cały sztab - nie mieliśmy małej cząstki sukcesu, jaką był ten wynik. Ja, jako poseł, mogę starać się o lepszy wynik dla PiS swoją pracą w Parlamencie Europejskim, z czego spowiadam się cały czas na swoim blogu. Poseł ma obowiązek meldować społeczeństwu, a nie tylko swoim partyjnym przełożonym, o postępach w swojej pracy (po pierwszym roku pracy w PE zamieściłem na blogu pełne sprawozdanie z mojej działalności). Organizowałem kilkanaście konkursów, które wyłoniły młode talenty, które pojechały na staże i praktyki do Brukseli. Najważniejszą inicjatywą na forum PE, z którą wystąpiłem i którą doprowadziłem do końca, było przyjęcie przez delegację PE do spraw kontaktów z Rosją oświadczenia, które nazywało zbrodnię katyńską sprzed 70 lat zbrodnią wojenną o charakterze ludobójstwa. To pierwszy tego typu dokument jakiegokolwiek ciała Unii Europejskiej, w którym znalazło się tego typu określenie na to, co się wydarzyło w Katyniu. Tego typu działaniami politycy PiS w kraju czy zagranicą pokazują, że są skuteczni i działają na rzecz państwa polskiego i są tymi, na których warto zagłosować.
- Ale wg. posłów PiS nie pomaga Pan partii swoim listem otwartym. Jarosława Zieliński o pańskim liście powiedział, że działa Pan na rzecz przeciwników politycznych PiS.
- Znalazło się kilku nadgorliwców w PiS, którzy wyskoczyli jak Filip z konopi, a jeden ogłosił nawet, że to jest już mój koniec w PiS. Coś się chyba chłopcu pomyliło uznał, że to on jest prezesem. Ale chyba przecenił swoją rolę jako delfina. Drugi lizus z PiS, w żadnym wypadku nie mówię o pośle Zielińskim, wyskoczył i na wyprzódki zaczął pokazywać jakim on jest wiernym synem partii i zaczął mnie atakować (wysłałem mi zresztą SMS-a czy to z kalkulacji czy z charakteru tak lizusowsko się zachowuje). Muszę jednak powiedzieć, że większość moich koleżanek i kolegów partyjnych zachowała się w tej kwestii powściągliwie wyrażając, tak jak posłowie Zieliński, Dera, Mularczyk, Kurski, Kowal czy Ziobro, swój sceptycyzm co do otwartej formuły mojego wystąpienia i zwracając uwagę, że ten list może być wykorzystywany przez przeciwników politycznych PiS (czego bardzo bym nie chciał). Najlepiej skomentował mój list sam Jarosław Kaczyński ustami Mariusza Błaszczaka, mówiąc, że nie będzie komentował tego listu, bo też uważam, że listy są od tego, żeby je czytać i o nich myśleć, a nie komentować.
- Prezes PiS odniósÅ‚ siÄ™ do PaÅ„skiej wczeÅ›niejszej krytyki partii już w lipcu mówiÄ…c o Panu: “to jest kwestia pewnej moralnej odpowiedzialnoÅ›ci, lojalnoÅ›ci czÅ‚owieka, który otrzymaÅ‚ od nas ogromnÄ… pomoc, ogromny awans, a dzisiaj zachowuje siÄ™ w sposób niedobry, żeby nie powiedzieć niegodny”.
- Jarosław Kaczyński powiedział potem podobno na posiedzeniu klubu parlamentarnego PiS, że nie odbiera mi dobrych intencji, tylko, że nie znam się na polityce. Żartowałem wówczas, że jest coraz lepiej, bo awansowałem w PiS z niegodziwca na tępaka. Ale to już chyba mamy za sobą i liczę na współpracę i dobrą rozmowę z koleżankami i kolegami z partii.
- A próbował Pan zorganizować wewnątrz partyjną dyskusję?
- Próbowałem.
- A próbował Pan bezpośrednio porozmawiać z prezesem PiS prze opublikowaniem listu otwartego?
- Tak próbowałem.
- Nie wyszło i będąc sfrustrowany opublikował Pan list?
- List nie jest dowodem mojej frustracji, tylko tego czy obecna strategii przynosi zyski czy straty. Zresztą o liście mieliśmy nie rozmawiać.
- Ok., ale pytanie jest na ile próbowaÅ‚ Pan rozmawiać o problemie wewnÄ…trz partii i z samym JarosÅ‚awem KaczyÅ„skim? Może trzeba byÅ‚o przyjechać na NowogrodzkÄ… i powiedzieć twarde: “Jarek musimy porozmawiać. Sprawa jest ważna i palÄ…ca”.
- Po pierwsze nie jestem z JarosÅ‚awem KaczyÅ„skim na “ty”.
- Oj, to teraz chyba teraz nie bÄ™dzie Panu Å‚atwiej przejść z prezesem PiS na “ty”. Szybko Pan z prezesem PiS brudzia nie wypije.
- (Å›miech) To teraz nie bÄ™dzie Å‚atwe. Ale prezes nie fraternizuje siÄ™ Å‚atwo, jest starszy ode mnie, o wiÄ™kszym dorobku życiowym i politycznym, no i znamy siÄ™ krótko, także na “ty” szybko możemy nie przejść. Chyba muszÄ™ sobie zasÅ‚użyć, żeby przejść na “ty” z prezesem KaczyÅ„skim. Zasady savoir – Viru i bon tonu nawet nie pozwalajÄ… mi myÅ›leć o przejÅ›ciu na “ty” z JarosÅ‚awem KaczyÅ„skim.
- Ale tak szczerze, wydaje się Panu że ten list pomoże PiS i zatrzyma spadek poparcia dla partii?
- Nie pisałem i nie upubliczniałem listu dla czyjegokolwiek dobrego samopoczucia, a zwłaszcza mojego. Chodzi o to, żeby PiS wygrało następne wybory. Ten list ma doprowadzić do refleksji, która rozpocznie zmiany, których ukoronowaniem będzie premierostwo Jarosława Kaczyńskiego w 2011 r., a PiS wróci do władzy osuwając PO od władzy. Jeśli mój list zostanie zignorowany, albo zrozumiany jak list na korzyść PO, to uznam, że moje działanie było nieskuteczne.
- A nie boi się Pan, że osiągnie Pan skutek odwrotny od zamierzonego i będzie Pan koniem trojańskim PO w PiS? W odbiorze medialnym i społecznym, spowodował Pan kolejną kłótnię wewnątrz PiS. Chce Pan powielić historię Ludwika Dorna?
- Mam tego typu obawy i oczywiście nie taka była moja intencja, ale co z tego listu wyniknie i jak on zostanie publicznie odebrany zależy od członków PiS i szczególnie od władz PiS. Liczę na to, że mój list właśnie zapoczątkował poważną merytoryczną dyskusję, czy my PiS idzie ku zwycięstwu, czy ku zatraceniu.
- Jaki kierunek chciałby Pan , żeby PiS teraz obrało i jakiej reakcji spodziewa się Pan ze strony Jarosława Kaczyńskiego?
- Publicznie to można powiedzieć o problemach nas nurtujących, bo to wszyscy widzą, ale publicznie nie mogę mówić o tym jak tym zjawiskom należy przeciwdziałać, bo to powinno być tematem wewnątrz partyjnej dyskusji, której powinien przewodniczyć prezes i w której powinni uczestniczyć wszyscy, którzy mają cokolwiek do powiedzenia i rozumieją to, co dzieje się wokół i podzielają część zastrzeżeń i moich obaw. Oczywiście ci, którzy uważają że jest super nie będą chcieli podjąć dyskusji o zmianie kierunku w którym podąża PiS.
- Czy odsunięcie Pawła Poncyljusza, Joanny Kluzik – Rostkowskiej na boczny tor, którzy byli odpowiedzialni za kampanię prezydencją Jarosława Kaczyńskiego to dobry kierunek?
- Ja już o tym powiedziałem w swoim liście.
- Zbigniew Ziobro, czy Jacek Kurski mówią, że te wybory można było wygrać gdyby temat Smoleńska był intensywniej eksploatowany przez PiS. Zgadza się Pan z tymi słowami?
- “Sowa Minerwy wylatuje dopiero z zapadajÄ…cym zmierzchem”, jak mówiÅ‚ Hegel. Post factum peÅ‚no jest teraz przepeÅ‚nionych mÄ…droÅ›ciÄ… i wiedzÄ… polityków. W tej chwili bardzo Å‚atwo jest uprawiać tego typu politologiÄ™ hipotetycznÄ… i probabilistykÄ™. Takie gadanie jest teraz bardzo Å‚atwe. Niemcy teraz też zapewne wiedzÄ… jak można byÅ‚o wygrać pod Grunwaldem.
Koniec części pierwszej.
W drugiej części rozmowy dla Onet.pl Marek Migalski powie dlaczego nie wstąpił do PiS, powie czy jest szansa, że przyłączy się do PO, ujawni kto jest head hunterem w PO i odpowie na pytanie, czy PiS wystawiłoby go dzisiaj jeszcze raz w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dowiemy się również, że europoseł PiS zamierza wkrótce rapować i dlaczego woli Mezo, a nie Kaliber 44 i Molestę Ewenement.
Rozmawiał: Jacek Nizinkiewicz
źródło Onet.pl
Komentarze (0)